'Orlov - Kuwieckij Bogdan'

O sobie..

Orlov - Kuwieckij Bogdan

O sobie? cóż - chyba nic, niewiem.
Tu między ziemia mą, a niebem
Otwieram bramę, zwaną piekłem.
Za późno już, skończę co rzekłem.
Mijaja noce, dnie, ja wciąz odkrywać chce,
Na nowo, życie swe,
Co wiecznie karcić, chce,
ja łzami pisze, na papierze, cisze.
maluje życie swe, - proszę Cię, zbliz się!
niebój się, niezniszczę.
A łzy jak nuty, płyną,
Dłoni mej pięciolinią,
Czy się nieboję?spytasz.
Gdy ostatniego taktu, dzwięki miną.
Odpowiem; boję się, że wcześniej, zginą.

No responses yet

Miedzy drzewami..

Orlov - Kuwieckij Bogdan

między drzewami, stawiać pierwsze kroki pragnę.
zapach jodły, sosny, ściułki, spadających liści.
z pajęczyn kosz - na grzyby, ziomki, i maliny
spoglądać w niebo nocą - gołe niebo, kocem.
Jak zwierzę, biegnę - iście szukam pożywienia.
Zatrzymać? Mnie? Dzikiego człeka?
Dziki - ja dziki, ja wilk. Pełnia - śpiewam.
Jednoczę się. Lecz śpiewam, gdym samotny.
i Wciąż nim jestem. Spojrzenie, głeboki dychanie.
Przed snem gdy wtylam się,
- w puszystość trawy, przykrywając kocem z gwiazd
zamykam oczy - marzę jeszcze raz.
Jeszcze raz. między drzewami,
stawiać pierwsze kroki pragnę.

No responses yet