'Osetek Maria'

Gdybyś…

Osetek Maria

Gdybyś kochał tak jak ja
niezawodnych marzeń świat
gdybyś poczuł zapach wiatru
krople deszczu na swej twarzy
gdybyś nawet płakał myśląc,
że nikt nie zauważy,
gdybyś podniusł spadłe listko
i uronił nad nim kilka łez gorących -
może bylibyśmy dzisiaj obok siebie, blisko…
Gdybyś liczył gwiazdy, tych sprzedawców marzeń,
gdybyś kochał bardzo, nie licząc złych zdarzeń -
gdybyś kochał za nic

No responses yet

Tęcza I

Osetek Maria

A może pohuśtamy się na tęczy?
-poskaczemy z koloru na kolor,
zjedziemy w dół raz z jednej,
raz z drugiej strony?
A później poszybujemy na kroplach deszczu
wprost do raju…
A tam? Popatrz-
już na nas czekają rajskie rozkosze.
Oślepiona tym cudem wnet oczy podnoszę
i sycę je tym widokiem co dech w piersi zapiera.
Biorę Cię za rękę i biegniemy szybko,szybciej
tym świata dachu,
oszołomieni szczęściem,kaskadą zapachów,
czerpiemy z drzewa rozkoszy…
…aż tu nagle - otwieram wolno oczy -
przecieram z resztek snu,
za oknem szaro,Ciebie nie ma tu
i pewnie Cię nie będzie,
więc zamykam szybko oczy,może sen nadejdzie,
a w tedy pohuśtamy się znów na tęczy
poskaczemy z koloru na kolor
i będziemy się tak mocno trzymać za ręce,
że przebudzenie już nas nie rozłączy,
Ty mie,a ja Ciebie będę kochać
gorąco i goręcej.

No responses yet

Kwiaty Lata

Osetek Maria

Pójdziemy latem w łany zbóż
będziemy zrywać kwiatki
czerwone maki, kąkole i -cóż -
te najpiękniejsze - bławatki.
I uzbieramy ich wielki pęk
tych kwiatów najpiękniejszych
ja wydam z siebie zachwytu jęk
gdy mi z uśmiechem je wręczysz.
A później położymy się
będziemy patrzeć w chmury.
Ty delikatnie przytulisz mnie
i ulecimy do góry.
Poszybujemy wysoko tak,
daleko, na koniec świata
na ziemię spadnie czerwony mak
za nasze życie zapłata.

No responses yet

Tęcza II

Osetek Maria

A może chciałbyś ze mną zajrzeć
na drugą stronę tęczy?
Czy starczy Ci sił i odwagi?
Zobaczysz wtedy,jaki człowiek jest nagi,
jaki zagubiony w rozpaczy,
jak w łzach swych tonie,
kiedy modląc się o wybaczenie grzechów
tak pokornie klęczy,
a sędzia jego miłości
siedzi na Nibieskim Tronie.
I nie widzę tam drzewa rozkoszy…
A Ty? Czy widzisz dach świata?
Gdzie te kaskady zapachów?
Gdzie moje ciało z Twoim się splata?
Wspomnienia,ból,łzy i chęć pokory,
by znów wrócić na drugą stronę tęczy -
by znów ujrzeć kolory
i zjechać w dół raz z jednej -
raz z drugiej strony.
I nigdy nie wracać w krainę ciemności
lecz huśtać się na tęczy
z nadzieją miłości.

No responses yet

Tęcza III

Osetek Maria

Dlaczego ciebie pierwszą ujrzałam,a nie krople deszczu ?
Nigdy takiego zjawiska nie widziałam jeszcze!
Czy ty też masz kłopoty i nie wiesz kiedy na niebo wychynąć?
Wiesz tylko,kiedy masz wschodzić,a nie wiesz kiedy zginąć?
I kibić zwykle smukła - też była dzisiaj inna.
Może chciałaś pokazać,jaka jesteś zwinna.
Nie wiem. I piękna nie zgłębię twego.
Jesteś tajemnicą. Niebo nie wie o tobie wszystkiego!
I pozwalasz mażyć. Cóż takiego w tobie?
Czy to gra kolorów ku własnej ozdobie?
Czy może chęć, by moim umysłem zawładnąć?
Spędzasz mi sen z powiek, bym mogła odgadnąć,
kiedy to znowu powiedziesz w Edenu ogrody,
kiedy znowu sprubuję z drzew rozkoszy słodycz?
Powiedz, kiedy dojdę do tęsknoty końca?
I powiedz - gdzie dążę?
W ciemności?
Do słońca?
Jesteś taka zwodnicza! Obiecujesz niebo…
I dajesz je - w marzeniach.
Tylko tam…
Dlaczego?

No responses yet

Older Posts »