Piątek Michał
Ciemność, pustka i blasku czerń,
To w moim sercu jest dzień.
Śmierć, strach, opłata z ludzkich ciał
Tom w nocy w sercu mym miał.
Nie ma łagodnego czucia,
Ni bólu z serca wyzucia,
Jest tylko strach i cierpienie,
Lecz sprawiedliwe to brzemię.
Niedawno pojony nektarem,
Dziś tylko zawiści żarem.
Nie ma mnie i nie było ,
Wszystko, co złe się ziściło.
Okręt mój sztormem poranion,
Ileż na nim cierpienia znamion?
Toną oberwane żagle,
Niczym te wióry w imadle.
Upadły ,moje ideały,
Jakby na króchym lodzie stały.
Żal i ból, ból i cierpienie,
Ach jakże wielkie to brzemię.
I tylko żal mnie ogarnął,
Że mi serce z bólu nie pękło….
Tags: Jest, Moje, Mym, Serca, Serce, Strach
Piątek Michał
Stoję ślepy na krawędzi świata,
Oczy me wypalił los bezlitosny,
Wokół mne tylko blada poświata,
Czy jestem naprawdę taki żałosny?
Czy dlatego, że mam jeszcze nadzieję,
wszystko na opak się dzieje?
Czy dlatego, że wierzę sercom
muszę być celem tymże mordercom?
Nie spojrzę już na twe lica,
Niech to będzie tajemnica,
Dlaczego ja tak robię,
I tak się nikt o tym nie dowie,
Naga pierś ma mą tarczą,
przeciw włóczni złego,
Jam jest człowiek końca wieku tego,
Jam jest ten, którzy płaczą…
Tags: Dowie, Jest, Mam, Mne, Naga, Niech, Tak, Tym
Piątek Michał
I pieszcząc namiętnie twoje upojone w rozkoszy ciało,
Chciałbym słyszeć jak szepczesz czule \”to wciąż zbyt mało\”,
Bez namysłu zalewać ciebie gorącem pocałunków tych,
Którymi nie darzyłem jeszcze nikogo, a w oczach twych
widzieć ogień namiętności, czuć twe pożądanie,
Oddech twój czuć na skroni, serca kołysanie
niech napełnia tą chwilę, tym, co jest, co było,
przed sercem jeszcze nic się nigdy nie ukryło.
Patrzę na twe nagie, pełne pożądania ciało,
Czyżby to, co nas tu sprowadza granic nie miało,
Kim my jesteśmy, zwisając w bezwiednym objęciu,
Gdy czujemy się razem, w tymże rozkosznym przegięciu?
Czy istnieją odpowiedzi, na te pytanie, które ich nie znają?
Nie wiem, lecz chwile z tobą niech ciągle mi trwają.
Tags: Gdy, Jak, Jest, Nic, Razem, Twe
Piątek Michał
Sady twego żywota takie nieskalane,
Żadne ziarna złego nie są w nich zasiane,
Jesteś wspaniałym ogrodnikiem swego życia,
Ach jakże wiele, jak wiele masz do ukrycia?
Jesteś aniołem w bieli na tymże padole,
Co zowie się ziemią, lecz nie na moją wolę
Został tak nazwany, gdyż ja go zowię krajem
nieszczęścia, podłości, bólu i śmierci, a nie rajem,
jak to nazywają go ci, którzy żyć pragną,
Ci, którzy do tego co jest dobre się garną
Łapczywie, niezapamiętale, kradnąc nam to,
Co takim jak ty należy się aniołom. Lecz kto
Powie tym, którzy życie chcą po prostu stracić,
gdyż nie chcą dać miłości innym, ani wybaczyć
Tego, co dzieje się przed ślepymi oczyma,
Mój aniele, cóż to za obłudna pantomima?…
Tags: Ach, Bieli, Jak, Jest, Kto, Nam, Pantomima, Takim, Ty, Tym, Wiele, Zowie
Piątek Michał
Biel pokryła splugawioną ziemię,
W snach mych ciągle widzę ciebie,
Łagodny uścisk pieścił moje ciało,
Lecz wciąż mi ciebie za mało.
Czegom pragnął u stóp twych, moja miła?
Czy miłość ma się ziściła?
Czy kiedyś poznam odpowiedzi te,
których pytania dręczą mnie?
Czy jestem godzien patrzeć na twą twarz?
Czy możesz mi coś jeszcze dać?
Czy w twych ramionach mogę zasnąć już?
Czy przeminie już era burz,
Których pioruny nie dają zasnąć,
Których ognie nie chcą zgasnąć?
Czy serce me przestanie cierpieć już?
Czy dopłynie do granic mórz?
Czy brzegi ich pełne są nadzieji?
Może coś się jeszcze zmieni
Biel pokryła splugawioną ziemię,
Ach, jakże ciężkie to brzemię…
Tags: Biel, Moja, Moje, Mych, Pytania, Snach, Za