'Pierzchała Grzegorz'

Wojna sprawiedliwa ?

Pierzchała Grzegorz

Sprawiedliwa?
Niesprawiedliwa?
Słuszna?
Światowa?
Religijna?
Domowa?
Rodzinna?
Ktoś uważa że wygrał?
Ktoś przegrał?
NIKT NIGDY NIE WYGRAŁ.
Można tylko policzyć gdzie jest mniej ofiar.
Gdzie mniej matek i żon płacze za swoimi synami, mężami.

No responses yet

Męskość ?

Pierzchała Grzegorz

Ktoś mówi “jestem mężczyzną, jestem taki męski” dlatego, że dźwiga 200 kg, że wypija duszkiem pół litra wódki, że trzaska pięścią w stół i
“rządzi” w domu.
Czy oni naprawdę są męscy?
A może prawdziwym mężczyzną jest ten który wraca z pracy do domu i widząc żonę zmęczoną po całum dniu prania i zajmowania się dziećmi parzy
jej kawę i przygotowuje obiad, który wie że jedyną niemożliwą dla niego rzeczą jest rodzenie dzieci, a we wszystkim innym może i wspomoże
swoją żonę.
Jak myślicie?

No responses yet

Życie ?

Pierzchała Grzegorz

Życie.
Jak żyć?
Jak dobrze żyć?
Żyć tak aby nikt nigdy nie musiał przez nas płakać,
żyć tak aby demony wieczności szybując nad naszą zapadą mogiłą mogły wyszeptać: Tak, on był dobrym człowiekiem.
Ilu z nas może spojrzeć w lustro i przed samum sobą się przyznać że takie właśnie będą ich słowa?
Ilu?

No responses yet

Zły świat

Pierzchała Grzegorz

Świat jest zły?
Smutny?
Okrutny?
Bezduszny?
Pewnie taki właśnie jest.
Ale czym jest świat?
A może kim ?
A może to my jesteśmy światem ?
Wsiądź do autobusu,
ustąp miejsca staruszce,
pomóż zmęczonej matce wynieść z autobusu wózek z niemowlakiem.
I za każdym razem spójrz im w oczy.
I?
Czy świat nadal jest tak samo okrutny?
A może wystarczy zmieniać siebie?
Tylko Ty znasz tą odpowiedź.

No responses yet

Życzenia bożonarodzeniowe

Pierzchała Grzegorz

Niech cały świat poczuje tą kroplę boskości która
spływa na nas z okazji tego święta,
niechaj każdy z nas ma wtedy obok siebie kogoś kogo kocha, niech nikt nie będzie sam,
niech umilkną wszystkie karabiny i armaty, niech zamilkną wszystkie usta złożeczące,
niech głodne dziecko zostanie nasycone i przestanie płakać z
głodu,
niech zniknie wszelki ból i cierpienie - po to abyśmy wszyscy jako dzieci jednego Boga,
jednego mimo że nazywamy go wieloma imionami,
abyśmy stali się rodziną, choć w ten jeden wigilijny wieczór, abyśmy wspólnie spojrzeli w niebo i powitali pierwszą gwiazdkę,
abyśmy wszyscy uścisnęli się za ręce i aby każdy z nas uronił łzę - łzę szczęścia,
która spływając po naszym policzku nauczy nas na nowo,
że łzy nie muszą oznaczać smutku - mogą nieść również radość,
więc cieszmy się,
płaczmy ze szczęścia, dzielmy się ta radościa z innymi i pamiętajmy - te święta niosą radość,
a po świętach?
Smutek?
Czemu?
Bo nie jesteśmy już tacy mili dla siebie ?
Więc bądźmy mili całe życie - świętujmy całe życie.
Niech świat będzie lepszy.

No responses yet