'Pound Ezra Weston Loomis'

Na stacji metro

Pound Ezra Weston Loomis

Zjawa tych twarzy w tłumie;
Płatki na mokrej, czarnej gałęzi.

(tłum. Borys Awdiejew)

No responses yet

Canto XLV

Pound Ezra Weston Loomis

Gdzie lichwa, nie ma nikt domu z kamienia słusznego,
każdy blok cięty gładko, stawiony ściśle,
aby zamysł równał się marzeniu

No responses yet

Coda

Pound Ezra Weston Loomis

O pieśni moje,
Czemu tak dziwnie i tak natarczywie patrzycie
w ludzkie twarze,
Czy chcecie wśród nich odnaleźć zagubionych zmarłych?

(tłum. Borys Awdiejew)

No responses yet

Starożytna Mądrość, Raczej Kosmiczna

Pound Ezra Weston Loomis

So-shu marzył,
A że w marzeniach swoich był to ptakiem, to pszczołą, to motylem,
Był niezdecydowany, po co szukać innych uczuć.
Stąd jego zadowolenie.

(tłum. Borys Awdiejew)

No responses yet