hmhm
rafal
w najskrytszej otchłani
odnaleźć siebie
zrozumieć piekło
ukryte w niebie
a myśl niczym
nie opisana istota
w chaosie ład
w problemie prostota…
w najskrytszej otchłani
odnaleźć siebie
zrozumieć piekło
ukryte w niebie
a myśl niczym
nie opisana istota
w chaosie ład
w problemie prostota…
a wiedza wszelka teoria…
kanon myśli nieznanych
niczym chwila tonąca
w głębi słów niezbadanych
wchłonie wszelkie reguły
pozbawi wszelkiej zasady
gdy człowiek szukając sensu
upada nie daje rady
bo potknął się o prawdę
chcąc ominąć wszelki fałsz
a fałszem był ten upadek
gdyż ów człowiek właśnie wstał…
jakim językiem opisać?
w jakiej najbardziej charakterystycznej scenerii
zatrzymać odbicie teraźniejszości?
uciec w mitografię?, w inicjację?
pastisz tradycji? eksperyment?
orbituje wokół socjologicznych obserwacji
oraz parodii kultury masowej
świat outsiderów mentalnych odszczepieńców
którzy nie potrafią zakorzenić się w teraźniejszości…
zostaje zdynamizowany surrealnym skokiem w groteskę
sen z gamma staje się oniryczną wariacją na temat czasu
kultury i tożsamości a czas decydującą walką o sens realizmu
w wymiarze metafizycznym - aż do zmęczenia oczu…
pewien człowiek praktykował
wiele lat w szkołach mądrości
w końcu zmarł i znalazł się
przed wrotami wieczności
objawił mu się anioł światła i rzekł
nie idź dalej o śmiertelny
udowodnij żeś prawdziwie wierny
na to człowiek ten odpowiedział “nie”
niby skąd mam wiedzieć
że tu jest “prawdziwe niebo”
a nie jakaś upragniona fantazja
mojego umysłu pomieszanego
i zanim anioł zdążył odpowiedzieć
głos zza bramy krzyknął
wpuścić go…to jeden z nas
Art Web Pages Wiersze Copyright © 2012 All Rights Reserved.