'Rodak Robert'

Tinuviel (słowik)

Rodak Robert

Twoja osoba niczym gwiazda na niebie świecąca,
która wskazuje mi drogę.
Włosy z twych ramion spływajace,
niczym czysty górski potok.
Gdy uśmiech twój widzę,
przestaje myśleć o życiu,
które byłoby udręką bez ciebie.
Wyobrażam sobie że stoisz w białej sukni.
W sukni tak lśniącej bielą,
że śnieg wydaje sie przy niej szary.
Podchodzisz do mnie,
a wiatr delikatnie porusza twoimi włosami i suknią,
wydającą się w tym momencie spokoja falą na oceanie .
Stojac przy mnie spoglądasz w moje oczy,
próbujac odgadnąć myśli moje.
Czy jestem w duszy naprawde pięknym człowiekiem.
Czy byłbym wstanie pokazać,
dlaczego ją tak pokochałem.
Odpowiedzi już nie szukam,
bo zawsze widze twoją błyszczącą,
rumianą twarz która mówi:
Liście złote opadną przykrywając ziemię,
gwiazdy zgasną lub ukryją się w mroku,
słońce skryje się przed nami,
a cień zalęgnie nad światem.
Lecz miłość nasza kwitnąć będzie całą wieczność,
niczym niekończąca się wiosna.
Nawet po śmierci gdy spotkam się z Bogiem,
nie zapomnę o tobie.
Znajdę cie w białych obłokach i
razem bedziemy spoglądać z wysoka na dzieci nasze.
Wtedy to wspomnimy odległe czasy,
gdy spotkaliśmy się na gwiazdzistej łące.

No responses yet

żyć w szczęśćiu

Rodak Robert

Ptak już zatrzepotał swymi skrzydłami,
wzbił się nad wschodzące słońce.
Ponad obłokami nad czerwonym niebem,
wędruje niespotykany znak od Ciebie
Gdy cień potęguję się nad dolinami,
gdy swym pięknem zatacza się nad górami.
Otula mnie niczym pocałunek serca,
dotyka mnie jakbym przytulał się do życia.
Mój umysł nie wie co mnie tak kocha,
za dużo zdrowej myśli jest w nim.
Nikt nie podrzuca pomysłu gdzie jestem,
nikt nie próbuje myśleć co robię.
Wdarł się wreszczie wiatr do mej duszy,
pokonał umysł i jego bez wyobrażni moc.
Od życia wyzwolony i duszą nawiedzony,
spoglądam z obłoków zkimś mi bliskim.
To nie jest koniec mej krótkiej podróży,
wszystko co mam oddałem Tobie w duszy.
Odpoczywam na skale nad morzem świecącym,
razem z kimś kochany wznosze wzrok ku górze.
Myślałem na początku cóż to był za ptak,
który uwolnił mnie od ziemskiego porządku.
Zrozumiałem że była to pokrewna nam dusza,
uwalnia tych którzy rozumieją zachód słońca.

No responses yet

Dla M.R.

Rodak Robert

Twoje serce jak twa uśmiechnięta twarz,
głebokie pełne radośći i szczęścia.
Gdy znalazłem Ciebie uwierzyłem,
że są na świecie wspaniali ludzie.

Wszystko co mam dałbym tobie,
nawet po to by śnić o tobie.
Dusza moja jest spokojna gdy Cię widzę,
ponieważ wtedy otwierasz drzwi spokoju.

Wszystko dzięki tobie wokół mnie cudowne,
zdawać by się mogło, że dziwne to uczucie.
Lecz gdy pomyśle lepiej to nie mam już pytań,
to wszytko co piękne przyrównuje do Ciebie.

Nie wiem czy mógłbym Cię dotknąć,
nie jestem tego nawet godzien.
Lecz chciałbym byś mnie zrozumiała,
to dlatego, że jesteś dla mnie jedyną.

Nie wiem komu powinienem dziękować,
za to ze żyjesz i jestes tak blisko.
Najbardziej jednak podziękuje tobie,
bo rozświetlasz mi na szarym szlaku drogę.

Wiele jest na świecie rozpaczy i smutku,
ty mogłabyś uśmiechem to wszystko naprawić.
To nie byłby wtedy świat rzeczywisty,
lecz przepełniony smakiem fantazji.

Zmęczenie mnie dopada gdy rozmyślam o tobie,
za dużo w tobie tak przepięknej radośći.
Nie mogę wciąż sobie wyobrażić,
dlaczego to ja znalazłem Ciebie.

No responses yet

sny o wieczności

Rodak Robert

Bosymi stopami chodzisz po deszczu,
jednak ciągle lśnisz jak światło w mroku.
Gdy padam na ziemię podnosisz moje serce,
gdy myśle o Tobie podnosisz moje ciało.
Płacze ocierając się twoimi łzami,
twoje włosy mówią o lśniącym zachodzie.
Sam wśród ciernistych fal świata,
błąkam się po ogrodzie ludzkich krzewów.
Wśród tylu ludzi widze zamknięte wnętrza,
śmieją się tylko gdy złoty deszcz ich spotka.
Twoja dusza jednak raduje się namiętnie,
nigdy nie czeka na oklaski brudnych rąk.
Odchodzi w zapomnienie, wspomnienie,
odeszła przeszłość został obraz naszych dni.
Mnożą się w ludzkich umysłach domysły,
jednak nasze dusze nieśmiertelne i wolne.
Pozostań kwiatem mojej małej duszy,
bo gdy w otchłani się schowa, sam się wynóży.
Uwolniony jestem od wszelkich wyobrażni,
wolny jak liście szumiące na drzewie.
Stańmy się tchnieniem każdej radośći,
bez nas nie byłoby na świecie miłośći.

No responses yet

Wschodząca miłóść

Rodak Robert

Widzę zachód słońca,
najcudowniejszą rzecz którą stworzył Bóg.
Pośród chmur, zniża się coraz bardziej,
by wstać znowu i zrodzić każdy kwiat,
każdą istote tego świata.
Czasami jasnością swą potrafi zrodzić,
tak piękne krajobrazy dla mych oczu,
że słowa ani myśli moje nie są w stanie,
opisać ich urody.
Właśnie gdy znalazłem ciebie pomyslałem o tym.
Jesteś jak kwitnąca róża,
która z każdym dniem staje sie coraz piękniejsza
i lepiej poznąjaca życie.
Znam cię i widzę każdego dnia,
wtedy to właśnie czuje powiew świerzośći,
która zwiastuje nadchodzącą wiosnę.
Myśląć o tobie odrzucam wszelkie troski.
Ponieważ czym by była wiosna bez miłośći i ciebie.
A gdy wszpomnimy po latach momenty nasze,
znajdziemy się jeszcze raz w głębokim oceanie,
by nikt nam nie zagłuszył mowy serc naszych.

No responses yet