'Rymkiewicz Jan'

Sonet księżycowy 2

Rymkiewicz Jan

Gdy przychodzisz, staję się smutniejszy.
Oddech twój od wszystkiego zimniejszy.
Oczy twe całe łzami zalane,
A we włosach żale wplątane.

Sprawiasz, że jak kwiat usycham,
O niczym nie myślę, tylko czasem wzdycham.
Zabierasz mi chęci do wszystkiego,
A ja nie zniosę dłużej już tego!

Co ja ci zrobiłem, że wciąż mnie nachodzisz?
Ja ciebie nie wołam, a ty wciąż przychodzisz.
Ja ciebie nie chcę i niepotrzebuję
I jak ciebie nie ma - wcale nie żałuję!

Gdy jesteś przy mnie, to czas się tak dłuży,
A to niczemu nie służy.
A gdy cie nie ma, czas szybko ucieka
I nigdy na mnie nie czeka.

Przychodzisz do mnie często i o każdej porze.
Z tobą źle, z tobą nikt żyć nie może.
Wszystko, co przynosisz to smutek, żal, zgryzota.
A imię twe - Tęsknota.

No responses yet

Twoje oczy (JR)

Rymkiewicz Jan

Moje oczy w Twoje patrzeć pragną,
A w nich Twoje uczucia odgadną,
A w nich wszystko zobaczą,
I jeśli nie kochasz - nie przebaczą…

I chciałbym zawsze w nie patrzeć.
I nie próbuj uczuć w nich zatrzeć.
Twoje oczy najlepiej wiedzą
I zawsze prawdę mi powiedzą.

Twoje oczy są jak morze,
Które odbija księżycową zorze.
I chciałbym w nim utonąć,
I na dnie Twoich oczu ducha wyzionąć.

I wszędzie pójdę za Tobą,
Bo moje oczy bez Twoich żyć nie mogą.
I zawsze będę do tego ochoczy,
By spoglądać w Twoje piękne, cudne oczy.

Innego widoku mi nie trzeba,
Tylko Twoich oczy żądam, tylko ich mi potrzeba.
I chciałbym zasnąć, gdy śmierć zamroczy,
Trzymając Cię za rękę, patrząc w Twoje oczy.

No responses yet

Brak sposobu

Rymkiewicz Jan

Czy miłość zmienia człowieka?
A może pod jej wpływem stajemy się sobą?
Miłość każdego odnajdzie, każdego czeka
I żadne skargi i ucieczki nie pomogą.

Bo czemuż przed szczęściem uciekać?
Palić za sobą mosty, chować się
I drzwi do swego serca na klucz zamykac?
Miłość i tak Ciebie odszuka, i tak znajdzie Cię.

Przed nią ucieczki nie ma.
I nawet nie próbuj się bronić.
I nie zadawaj głupiego pytania:
Jak przed miłością się schronić??!!

Bo żadnego sposobu nie ma….

No responses yet

Czym byłoby życie…

Rymkiewicz Jan

Czym byłoby życie bez miłości?
Smutkiem, bólem, cierpieniem.
Niezmienną, nudną i pełną szarości
Pustką i wiecznym westchnieniem.

Drogą przebytą w samotności,
Jednym, wielkim złudzeniem,
Uczuciem braku wolnośći.
Nie życiem, lecz tylko istnieniem.

Nie można szarym człowiekiem być.
Trzeba żyć, a nie tylko istnieć.
Nie można za drzewami sie kryć,
Ale żyć, trzeba kochać by żyć…

A czym jest życie pełne miłości?
Wesołym pięknem, które w sercach gości.
Słodkim uśmiechem wiecznej radości.
Takie jest życie pełne miłości.

No responses yet

Chciałbym Ci coś podarować

Rymkiewicz Jan

Chciałbym, aby pamięć o mnie
Nie uszła jak powietrze z serca twego.
Siedziałem i myślałem nad tym ogromnie,
Ale nie wyszło nic z tego.

Chciałem Ci kupić róże czerwone,
By zapachem przypominały chwile minione.
Ale kwiaty kiedyś uschną i opadną.
I nie przypomną chwilę żadną.

Chciałem Ci kupić misia jak śnieg białego,
Z oczkami czarnymi, po prostu słodkiego.
Ale misio się zniszczy, zczarnieje
I na nic moje starania, moje nadzieje.

Chciałem Ci przynieść gwiazdkę z nieba.
Cudowną, która by mnie przypominała.
Ale za daleko. Całe życie iść trzeba.
A Ty byś tak długo nie czekała…

Postanowiłem wiersz Ci podarować,
Z nadzieją, że powinien Ci się spodobać.
On jest inny, lepszy od wszystkiego.
Jest najlepszy - bo z serca mojego.

Róże zwiędną, misia porzucisz
I mnie ze swej pamięci wyrzucisz.
Na gwiazdkę zbyt długie czekanie,
A wiersz pamiątką zostanie.

No responses yet

Older Posts »