'Sankowski Dariusz'

Błędy

Sankowski Dariusz

Chciałbym umrzeć, chciałbym zginąć
Gdybym nie żył to bym nie był zły
Bym nikogo nie prowadził
Do smutnych chwil, momentów ciężkich,
Których powodem słowa były powiedziane
Przeze mnie losu ofiarę
To są moje przemyślenia
Jednak to nic nie zmienia
Ja się nie zabiję, lecz pomyślę chwilę,
Błędy wyliczę, jak głupi jestem wykrzyczę,
A to co złe zmienię
I w innego się zamienię.

No responses yet

Sumienie (DS)

Sankowski Dariusz

Czarna owca to symbol tego
co we mnie jest widzianego
i takim niech to będzie zapamiętane
po przeczytaniu wiersza tego,
którym nie jestem w stanie wyrazić bólu mego
na skutek błędu powstałego
co go popełniłem i innych zraniłem
choć tego nie chciałem
to tak to nie było widzianego
i teraz męczy mnie sumienie
choć moja twarz sprawia wrażenie niezbyt smutnej
to wgłębi duszy nurtuje mnie pytanie
co ze mną się stanie?
I czy ja się kiedyś naprawię?
Czy sam będę w stanie,
bądź czy ktoś mi w tym pomoże
odpowiedz mi Boże
oraz daj mi siły na zmazanie zemnie winy.

No responses yet

Młodość (DS)

Sankowski Dariusz

Młodość, a co to jest właściwie?
Każdy mówi, że wie,
ale mi inaczej zdaje się.
Teraz młodość to dzieciństwo,
szkoła i to tylko podstawowa.
Potem każdy jest dorosły,
tego wszyscy chcą,
chcą być starsi,
chcą pić piwo, palić fajki,
chcą mieć władze i pieniądze.
Ja myślałem o tym trochę
i do wniosku dochodzę,
że czasami też taki byłem,
jednak trochę się zmieniłem.
Żałowałem swoich czynów,
czasu głupio straconego oraz tego,
że kogoś innego to co robiłem
do płaczu prowadziło.
Teraz koniec, koniec tego
chcę być młody, chcę być sobą,
będę cieszyć się swobodą,
a to co robię będzie mądre, przemyślane
dla każdego zrozumiałe,
dla każdego kto rozumie,
czym naprawdę młodość jest.

No responses yet

Zapomnienie (DS)

Sankowski Dariusz

Leże tak sam,
Ktoś coś mówi,
Lecz to mnie nie obudzi,
Nie oderwie mnie od próżni,
W której siedzę sam,
W której nic nie ma,
Ani myśli,
Ani głosów,
Ani innych osób,
Ja jestem tylko sam.
Lecz to się kiedyś skończy,
Mnie ktoś potrąci
I z równowagi wytrąci.
Wstanę i wyjdę,
Taki głupca los,
Może wrócę i naprawie,
Ale o tym nie myślę wcale,
Nie myślę bo zmieniam zdanie,
Teraz taki nie będę wcale,
Błędów tych nie powtórzę
I na dobrą drogę powrócę.

No responses yet

Palma

Sankowski Dariusz

Rośnie w doniczce, rośnie nasza palma,
ale nie takiej zwykłej,
w takiej dużej i mocnej,
brązowej, ukośnej,
a pod doniczką podstawka biała,
od czasu do czasu wodą napełniana
gdyby nie ona to ta woda cała,
by od naszego kwiatka uciekała.

W donicy ziemia, a w ziemi patyki,
patyki są trzy i pną się w śród liści,
w śród liści palmy są ustawione,
ustawione tak, że są oplecione,
oplecione liśćmi naszej palmy,
palmy co rośnie,
rośnie doniośle.

Jednak to są tylko mrzonki
i nie mogę o tym pisać,
nie mogę bo idę po wodę,
Zaraz wrócę i podleję,
wszystkie liście rozweselę,
będą piąć się ku górze
i nurkować w białej chmurze,
tam gdzie ptaki są srebrzyste,
będą liście rozłożyste.

No responses yet

Older Posts »