'Sienkiewicz Emilia'

Wędrówka (ES)

Sienkiewicz Emilia

Topię czarną różę we łzach goryczy,
Idę przez świat bosymi stopami,
Węże płyną po fałdach mej sukni,
Ciernie kolą me palce.
Krew znaczy każdy mój krok.
Wilki idą mym tropem, aby zaspokoić swe wygłodniałe żołądki.
4.08.03

No responses yet

Wilkołak

Sienkiewicz Emilia

Czujesz na ustach krew
ale to dla ciebie nic nie znaczy
Spełniasz swój obowiązek, by przeżyć
Mówisz “Bez was byłbym wolny”
Wyjesz do księżyca, nawołujesz ją…
kolejną ofiarę
Widzisz, jak upływa czas, masz go coraz mniej
Wypatrujesz ją przez okno
Pytasz siebie, dlaczego właśnie Ty!
Twoje cierpienia w morzu okrutnego istnienia
Oni cię prześladują, boisz się ich, ale oni też
boją się ciebie
Chcą cię stąd wypędzić
Sam chciałbyś odejść, na wieczność…
ale wiesz, że to jest niemożliwe
Ona już puka do twych drzwi…
29.12.02

No responses yet

Symbolizm

Sienkiewicz Emilia

Zawodny zegar śmierci,
Zasmucająca pospolitość,
Zapach bliskiego końca,
Wyświechtany widok za oknem,
Przetarty różaniec w długowiecznej dłoni.
Wzrok godzinami wlepiany w sufit,
Łóżko z piętnem ciężaru,
Ściana z codziennym wizerunkiem,
Drzwi ze śladami pośpiechu,
Twarz z widocznym zmęczeniem.
7,8.05.02

No responses yet

Kat

Sienkiewicz Emilia

KAT

Pławisz się w niej, rozchylasz jej nogi
Kradniesz jej niewinność
Chłepcesz krew z kielicha zapomnienia
Upajasz się w jej rozkosznym bólu
Żywisz się widokiem jej nagości
Całując ją wpuszc”"zasz truciznę do jej organizmu
Teraz już jest Twoja
Co noc będzie Twoja
Zawsze… będzie nałożnicą diabła
( Niebiosa płaczą
Boże przebacz jej, bo nie wiedziała, co czyni )
Jej serce płacze
Głód, wieczny głód
Odczuwa wieczny głód bycia ludzką
Zawieszona pomiędzy ludzkością
A piekielną ciemnością, na trójzębie.
Szybko, coraz szybciej
On przyspiesza rytm
Ona wije się niczym wąż, Jego
Przyjaciel.
On pyta: “Jak głęboka jest
Twoja wiara? Czy tak głęboka, jak ja?”
29.12.02

No responses yet

Obłęd

Sienkiewicz Emilia

Bierzesz ją w ramiona
Cały w gorączce krzyczysz do nieba
Płakałeś po niej, więcej niż raz
Jesteś głupcem… dla niej
W którą stronę masz iść?
Twoje krwawiące serce płacze
Patrzysz w słońce, śpiewasz dla niej pi”"eśń-rekwiem
Zatruta dusza w agonii
Zabijasz się płonącymi myślami
“Nie bój się swojego ognia
On ogrzewa nas oboje”- słyszysz głos, jej głos.
Jesteś głupcem…dla niej…
Myślałeś, że w ten sposób ją ocalisz
29.12.02

No responses yet