dziewczyna z tomikiem wierszy
Skarżycki Daniel
Patrzę w szklane lustro myśląc
Znajdę swoją duszę…
Zakrywa oczy skrawkami życia.
To ona znajoma z przeciwka.
Znowu ją widzę gdy wiersze czyta
Piękne, o miłości
Takie romantyczne.
Nie widzę w nich sensu
Tak wygląda piękno…
Tak miłość wygląda
Szereg słów bez znaczenia
Bez sensu istnienia
Bez cienia widzenia.
Bez kłamstw.
Cudowne wiersze, tak ludzie mówią
W drugim rzędzie siedzę tam piękno umiera
Tam radość widzenia
Zamieniam na uśmiech wspomnienia
W jej zamkniętym łonie
Me serce płonie.
Nie znam jej, ale pięknie czyta
Gdy skończy będą drwić z niej
Tylko ci z drugiego rzędu…
Ale póki, co ja siedzę a wiersz z serce chwyta