'Smorawski Janusz'

Autopsja

Smorawski Janusz

Najwyraźniej wycięto mi serce
jestem anatomiczną pustką ,
nioczekiwanie wydłubano mi gałki oczne
jestem niewidzialną matnią otchłani,
niewykluczone, że rozkrojono mi na poły reaktor brzucha
skroś osypały się wnętrzności,
uprzejmie drży cielesna galaktyka
tak rozszepiona
nieprzerwanie…

No responses yet

żyję bo żyję

Smorawski Janusz

żyję najwyraźniej
oddycham najzwyczajniej
kończę się w chimerach
gnieżdzę się w klaustrofobii
zamykam w róży betonu
nie umiem być niewidzialny,
najwyraźniej jestem
betonowym murem,
bynajmniej
uprawiam życie
niewiadomoczemu

No responses yet

korzeń chwastu

Smorawski Janusz

Jest ja,które żyć nie umie
kochać nie potrafi
ja które gdzieś w mroku otchłani
gdzie nikt nie dotrze,
pod oknem obojętności
tkwi niczym korzeń chwastu.
Jest ja
umie
w trzewia kopnąć leżącego
ja ślepy,głuchy,bezmyslny egoista
narcystyczny kwiat swojej samotności,
schizofreniczny sęp,
co powolutku rwie na strzępy życie
po to by zamęczyć swą egzystencję,
nic nie widzi poza sobą
dziś uwalnia siebie
ekwilibrystycznie miotając skroś
pętli z ciała na rurze w piwnicy przewieszonego

No responses yet

zmartwychwstanie

Smorawski Janusz

Zburz mój grób
cmentarz mych myśli
pozwól wstać i narodzić się znowu
sam nie mogę iść,
Pozwól odzyskać wiarę straconą
utraconą radość.
pokaz mi sens by nieustanną walkę prowadzić
tak aby nadać sens życia wędrówce
lecz przypadkiem nim upadnę bez recepty na jutro
a me ciało podda się algezji
zapal świeczkę na grobie mej niewinności
niech spłonę w litości ogniu

No responses yet

Jaki jestem?

Smorawski Janusz

tak z przyzwyczajenia tkwię w stanie cielesnej nieważkości
chodzam pocichutku skroś marzeń
ostrożnie nasłuchuję odgłosów dobiegających z zewnątrz
sprawdzam klamki drzwi
pragnę by pozostaly jak najdłużej zamkniete

No responses yet

Older Posts »