'Sommer Hubert'

Gość Tottei

Sommer Hubert

modliłam się szczerze do istot na niebie
śpiewałam piosenki i kwietne stroiłam
ołtarze by tylko wieść nie powróciła
by tylko nie czuć, jak ból mną znów kolebie

lecz on się zjawił gdy byłam sama
i żadna go nie wstrzymała tama

uwięzły w gardle modły moje w panice
wianki umarły w ściśniętych spazmem dłoniach
gdy on hordą zalał serca mego błonia
i źrenic oślepłych przekroczył granice

teraz świętując udany zamach
pieczęć mej woli ze śmiechem złamał

już w czarnej otchłani na duszy pogrzebie
me ciało chce uwieść i zaślubić siłą
słyszę wciąż choć chłodu oplata mnie bryła
totteo to wszystko z miłości do ciebie

No responses yet