wiara umarła
Stefaniak Sylwia
wiara umarła
we mnie
wraz ze
wschodem słońca
pozostał jedynie
mały płomyk nadziei
już nie złapią się
za ręce
jedna
drugą
co najwyżej
spoliczkuje
i napluje w twarz
wiara umarła
we mnie
wraz ze
wschodem słońca
pozostał jedynie
mały płomyk nadziei
już nie złapią się
za ręce
jedna
drugą
co najwyżej
spoliczkuje
i napluje w twarz
Chciałabym
rozpłynąć się
pod twoją powieką
Liczyć rzęsy
jedna po drugiej
Wgryzać się w nie
ze wszystkich sił
Potem cichutko spłynąć
razem z łzą
cenniejszą od perły
po twoim policzku
Spłynę tylko po to
byś mógł
mnie zdeptać
Zostanę rozerwana
na milion
różnych kawałków
by od nowa
je dopasować
i zacząć żyć inaczej
Ty już nie
opleciesz mnie
swoim
krwioobiegiem
nie okryjesz
mnie białą
puszystą kołdrą
jak śnieg ziemię
nie zaprowadzisz mnie
na szczyty
nieba
Nie ty
chciałam
zamknąć cię
w pięści
już nawet
wygodnie się ułożyłeś
na mej dłoni
ale nie umiałam
zacisnąć palców
by cię zatrzymać
przeciekłeś
przez nie
tkliwym strumieniem
wymieszanym
z moimi łzami
Art Web Pages Wiersze Copyright © 2012 All Rights Reserved.