'Stefaniak Sylwia'

wiara umarła

Stefaniak Sylwia

wiara umarła

we mnie

wraz ze

wschodem słońca

pozostał jedynie

mały płomyk nadziei

już nie złapią się

za ręce

jedna

drugą

co najwyżej

spoliczkuje

i napluje w twarz

No responses yet

Z kawałków

Stefaniak Sylwia

Chciałabym

rozpłynąć się

pod twoją powieką

Liczyć rzęsy

jedna po drugiej

Wgryzać się w nie

ze wszystkich sił

Potem cichutko spłynąć

razem z łzą

cenniejszą od perły

po twoim policzku

Spłynę tylko po to

byś mógł

mnie zdeptać

Zostanę rozerwana

na milion

różnych kawałków

by od nowa

je dopasować

i zacząć żyć inaczej

Ty już nie

opleciesz mnie

swoim

krwioobiegiem

nie okryjesz

mnie białą

puszystą kołdrą

jak śnieg ziemię

nie zaprowadzisz mnie

na szczyty

nieba

Nie ty

No responses yet

chciałam

Stefaniak Sylwia

chciałam

zamknąć cię

w pięści

już nawet

wygodnie się ułożyłeś

na mej dłoni

ale nie umiałam

zacisnąć palców

by cię zatrzymać

przeciekłeś

przez nie

tkliwym strumieniem

wymieszanym

z moimi łzami

No responses yet