'Trębacz Małgorzata'

Zamykam drzwi

Trębacz Małgorzata

Zamykam swoje serce ,bo nie chcę żeby bolało
Zamykam swoje oczy,bo nie chcę by z nich coś kapało
Zamykam swoją duszę ,bo nie chcę by ktoś w nią wnikał
Zamykam swoje uszy,bo nie chcę by ktoś pytał
Zamykam swoje usta,bo nie chcę całowania
Zamykam swoje zmysły by nie dożyć kochania.
Jedyną dziwną rzeczą jest,że spisek wielki czuję,
nie chcę odczuwać,zamykać ,być
więc serce zatrzaskuje.

No responses yet

W jej sercu

Trębacz Małgorzata

Przechodzi ulicą całkiem roześmiana,
śmieje się z tego,że ktoś jej wczoraj dokuczył.
Biegnie dalej-uśmiecha się do dzieci w wózkach,
bo mówi,że je kocha.
Zawsze grzecznie się kłania innym,a ludzie mówią -
co to za dziewczyna,taka miła i dobrze wychowana
LUDZIE NIE WIDZĄ WSZYSTKIEGO
Jedynie za kilka kroków, łzy pojawiają się w jej oczach
Ludzie widzą to co powierzchowne,
nikt nie zauważył jej bandaża na nadgarstku
ani napisu w pokoju:Nie wolno nienawidzić za miłość.

No responses yet

Psalm błagalny

Trębacz Małgorzata

Niebo znów zasłania swoją ciemną szatą ,
miłość dwojga ludzi,te miłość skrzydlatą.
W jego oczach było tyle ciepła,z którym coś się stało,
w jej sercu tyle miłości,gdzieś odparowało.
Wszystko się zmieniło,wszystko się potukło,
upadło na ziemię ,odleciało,znikło.

W innym oknie matka,która siły nie miała,
zostawiła dzieci bez chleba i też odleciała,
jej kropla dołączyła do morza wielkiego,
gdzie utopiło się serce człowieka niejednego.
Czemu?Powiedz,czemu?Nie widzisz w nich bólu,
w rodzinach tych żołnierzy,co pilnują Twego tronu.
Ich matki,zapalają znicze w podzięce,
zbyt dużo jest tych zniczy,zbyt często pęka serce.
Zbyt często ludzie dzisiaj odwiedzają szpitale,
zbyt często dzieci dzisiaj pilnują puste sale,
zbyt często rzeź niewinna ludzi odprowadza,
zbyt często złość żałosna od miłości odgradza.

Nie wolno patrzeć jak na Ziemi ogień ciągle wybucha,
odłóż tę gazetę gwiazd i dzieci wysłuchaj.
Otrzyj łzy z niewinnych twarzy,zostaw oczy roześmiane,
spójrz jak kwiaty teraz kwitną,spójrz na tą polanę.
Nie traktuj nas o Panie,jak szklane posążki,
nie wolno nas tak z nudów położyć w obcążki!

One response so far