'Urbański Konrad'

Ku szczęściu

Urbański Konrad

Wokół oglądam życie, które się toczy.
Wokół obłuda, fałsz i plucie w oczy.
Czy tak ma wyglądać porządek świata?
Chyba już lepiej być w domu wariata.

No responses yet

Po przejściach

Urbański Konrad

Czy mam jeszcze szansę,
na szczęśliwe życie?
Tak o tym właśnie,
marzę sobie skrycie.
Chciałbym mieć na to
wielką nadzieję,
Lecz czas ucieka,
a ja się starzeję.

Już od miesięcy
myślę o tym wiele,
A w duszy mej łzy,
ból i cierpienie.
Cóż ja w mym życiu,
uczynił takiego?
Że Ty mnie Boże
nie bronisz od złego.

No responses yet

Być politykiem

Urbański Konrad

Do szkoły chodziłem,
Nic się nie uczyłem.
Zbierałem pochwały,
Za swoje banały.
Teraz jestem w sejmie,
Niech mnie ktoś zdejmie.
Mam immunitet
I głosów parytet.
Głosu nie zabieram,
Bo z nikim nie zadzieram.
Jak minie kadencja,
To może ekscelencja?

No responses yet

Dzień samotnika

Urbański Konrad

Rano wstaję,
Mocz oddaję.
Śniadanie zjadam,
Z nikim nie gadam.
Jadę do pracy,
Jak moi rodacy.
Haruję dzień cały,
Dla próżnej chwały.
Do domu wracam,
Z nikim nie gadam.
Oglądam telewizję,
Czasem przysnę.
Wieczorna ablucja
I czasem polucja.
Rano wstaję,
Mocz -

No responses yet

I dokąd-

Urbański Konrad

Życie to pociąg,
Co gna po szynach.
Czy on gdzieś staje,
Czy się zatrzyma?
Kto nim kieruje?
Los, przeznaczenie?
Czy jest gdzieś stacja-
Ukojenie?

No responses yet

Older Posts »