'Verik Alia'

Testament Twój

Verik Alia

Gdy wtulałam twoje zdjęcie
w me ramiona martwe wszakże,
czułam tylko myśli smętne,
i w pamięci słowa barwne.

Ty mówiłeś o miłości, którą
pragniesz mnie obdarzyć,
powtarzałeś wciąż w czułościach:
kocham ciebie, bardzo pragnę!

Zaklinałeś się na Boga, że
twa miłość przetrwa wieki,
powtarzałeś : niechaj zginę-
jeśli zdradzę swą dziewczynę.

Rozkochana w twych urokach,
słowach , gestach- niebanalnych
w stół wpatrzona i w twój obraz,
wciąż pytałam:- czemu nagle…?

Czemu teraz mnie nie kochasz?
tylko masz już inną pannę…
pokochałeś ją namiętnie,
mnie kazałeś odejść stamtąd!

Z miejsca, które tą miłością
wypełnione było całe…
z miejsca w którym, nasze ręce
splotły się na wieczny Amen.

Ja wpatrzona w twoje zdjęcie,
w twoją bladą piękną twarz-
wezmę nóż i zrobię cięcie,
by wypełnić słowa dwa.

Gdy już serca czuć nie będę
zrobię jeszcze jedno pchnięcie,
i zabije swoje ciało…
by wraz z tobą w piekle trwało.

19 styczeń 2003

No responses yet

serce z papieru

Verik Alia

pergaminowe serce na ustach mi położył
i swój palec do serca tego przyłożył,
i trzymał długo, delikatnie, namiętny
posmak miłostki, rozkoszy, ponęty
i puścił nagle nie wiedząc dlaczego
odłożył serce i odszedł daleko…

No responses yet

chodźmy na grzyby

Verik Alia

Widzisz synku tę dolinę
Jaka piękna w blasku słońca?
Młode gile i szczygiełki
Rozciągają urok piękny
Popatrz, jaki cudny lasek
Chodź, pójdziemy tam na grzyby
Może szczęście się uśmiechnie
I znajdziemy kilka lasek
A te panie to grzybiarki,
One grzybka ci sprzedadzą
Ty poczekaj na tatusia.
Tatuś pójdzie na grzybiarki.

Widzisz synu błękit nieba
Jak wysoko słońce świeci?
Ile pięknych i powabnych
Par się przez życie przekręci
Lecz pamiętaj synu drogi
To kobieta marne ziele
Z nią to trzeba szybko
I raz. Więc najlepiej
Idź do lasku i poszukaj
Łatwych dziewek…
Spójrz na tatę jak to robi.

Widzisz stary to twa wnuczka
Wychowałem jak najlepiej
I za twoją złotą radą
Poszła grzybki zbierać w lesie.

11 VII 2003

No responses yet

Na Wolną Polskę

Verik Alia

Na Wolną Polskę

cicho wszędzie, głucho wszędzie
w Polsce władzę trzyma w nędzy
komunistów partia cała-
w domach człowiek przyczajony.
wbija gorycz w kawał ciała.

W Polsce krzyczą wolność-
Polsce Wyzwolonej?
Żeby Polska była Polską-
krzyczą, głosem uniesionym

ludzki mur zburzony…
myśmy to zrobili
myśmy to zaczęli
myśmy nieskończyli

W Polsce krzyczą wolność-
Polsce Wyzwolonej?
Żeby Polska była Polską-
krzyczą, głosem uniesionym

sąsiad nam zamiata
w tych wspólnych strukturach…
stop…! cicho sza polaczku,
nie drażnij skorpiona.

17 IX 2003

No responses yet

Dziwaki

Verik Alia

nie piszę, nie maluję
tylko siedzę tu i się psuje
me wnętrza gniją w bezładzie
aorta odpadła od serca
mózg zamieszkują dziwaki,
które szepczą- autodestrukcja-
i móżdżek też kapituluje,
przysadka, płuco i nerka…

i siedzę tutaj zamknięta
klucza po ciemku szukam-
ma dusza nie odpowiada
a krzyczy: zabierz mnie Boże do nieba

pierdoły ktoś opowiada
a inni bacznie słuchają
a ja tu siedzę bezradna
bo czuje jak serce umiera

umiera me serce, ma miłość
do siebie, do ludzi, do świata
i jestem jak kamikaze
i gówno po sobie zjadam

a to co zostało wariuje
i nic mnie już nie obchodzi
umieram powoli z przestrachem
bo nie wiem gdzie zajdę tej nocy

25-03-2003

No responses yet