Wierzbicka Natalia
Nadchodzi noc
Czuję dreszcze
I boję się jeszcze
Że to, co zobaczę
Sprawi, że się rozpłaczę
To, co zobaczę we śnie
Przerazi mnie!
Będzie to sen o Tobie
Będzie to o nas sen
Taki jak kiedyś…
Kiedy brawie byłbyś,
Byłbyś tak blisko…
Jak wszystko…
Ale tego nie mogę dostać…
Mogę tylko stać…
Czekać na Twój ruch
Na dotyk delikatny jak puch
Ale nie mam szans…
To gra!Jak pasjans!
Najczęściej sie nie udaje…
Sama gra uciechę daje…
Ale kiedy niepewność przychodzi
To jak igła w myśli godzi
Tak też “nasza gra”
Końca nie ma
A ja wciąż rozbita
Pomiędzy wyjściami dwoma
Czekać?…zrezygnować?…
Zatracam myśli w marze niebie,
W których (jakże niemożliwe)
Jestem blisko Ciebie…
Tags: Jestem, Natalia, O Tobie, Ruch
Wierzbicka Natalia
Straciłam Cię
Tak mi zależało
Tak pięknie być miało
Nie wiem co źle zrobiłam
Nie wiem czy niedobra byłam
Odszedłeś…
Zostawiłeś w oczach moich łzy…
Czasem myślę:
Kto w moim sercu?
Ty?..nie Ty?
W myślach często gościsz
lecz w mym sercu
Już sobie miejsca nie umościsz
Czasem mi Ciebie brak
Nie wiem dlaczego
Nie wiem jak
Ale już nie tak jak kiedyś
Jak wtedy
Kiedy byłeś tylko Ty
Najważniejszy…
Teraz jest on…
Jeszcze nie wiem
Co czuję…
Ale na pewno się boję
Że potraktuje mnie tak jak Ty
Że rozwieją się jak pył mije sny…
Choć brak mi kogoś bliskiego
To trudno uwierzyć w słowa i myśli jego…
Gdy sie nad tym zastanawiam
Zaraz mój wewnętrzny głos mi wmawia
Że nie zawsze tak będzie
Ale ja mam przed oczami
Tyle pięknych chwil
tyle za sobą mil
A obok słowa “to koniec”
Które jakby przyniósł mi goniec
Sam nie potrafiłeś
Oczy mi zmydliłeś…
I zostawiłeś…
Wierzę w to,
Że kiedyś znajdzie się ktoś
Inny od Ciebie
Może będzie wtedy jak w niebie?
Może będzie jeszcze piękniej
Może ten ktoś to właśnie on…
Może kiedyś się przekonam…
Na razie zaczekam..
Wiem, że do Ciebie już nie wrócę
Nawet jeśli będziesz mnie prosić
By później znów miłość
Jak świeżą trawę skosić
A jego jeszcze tak nie znam…
A jednak przeczucie mam,
Że nie jest taki jak Ty
Zły?
Nie, nie jesteś zły
Po prostu zagubiony, samotny,
niezrozumiany i bardzo smutny
Nie chciałeś mojego pocieszenia
Nie chciałeś zrozumienia
Zażyczyłeś sobie odrzucenia…
Dostałeś moje ciche przyzwolenie
Choć mówiłam co innego
Pokazałam to, co chciałeś
Chyba chciałeś…
Już nie mam takiego żalu
Kiedyś spotkamy się na maskowym balu
Wtedy Ci powiem
Że już jest w porządku
Że ułożyłam sobie życie od początku
A w jego miłosnym wątku
Nie będzie Ciebie
Kto tam będzie czas pokaże
Byc może sie okaże
Że to właśnie on
Może nie
Ale nareszcie czuję
Że życie się jeszcze nie skończyło
Że nie jest najważniejsze to co było
Ale to co jest
A jego gest daje mi siłe i wiarę
W przyszłość
Taką otuchę potrafi dać tylko bliskiego miłość…
Niekoniecznie ta jedyna, ale zawsze miłość…
[prawdziwa]
Tags: Ciche, Inny, Jak W Niebie, Jest, Kto, Mam, Mije, Moim, Mym, Natalia, Sercu, Sny, Sobie, Ty, Tyle, Za