'Woźniak Błażej'

Sierpniowy mróz

Woźniak Błażej

Umarłem, gdy przy mnie i szklance herbaty
spojrzałaś tak słodko, jakbym był motylem.
Umarłem, gdy usta wilżąc herbatnikiem
spostrzegłem pył wokół, Ty nie byłaś pyłem.
Umarłem, czekając wytrwale wśród deszczu;
w chwilę potem nie czułem, że wciąż rzewnie leje;
Szedłem z Tobą, noc była, taka zwykła w sierpniu,
ciepło całkiem, staw zamarzł, niebo też tężeje.

Umarłem przy Tobie z każdym Twym oddechem,
bezsilnie starając się pary obłoczek
przytrzymać przy sobie, jako Twoje tchnienie,
umarłem,
za Tobą,
z tęsknoty uroczej.

No responses yet

Te moje włosy

Woźniak Błażej

________________________________________

Uważaj przechodząc przy wieżowcu
z nieba tam często spadają ciała
szedłem dziś krzepko śpiesząc na obiad
a tyś spadając w mig potargała
te moje włosy
Później prosiłaś błagalnym wzrokiem
bym ci wybaczył tę nagłą napaść
ja nic nie słysząc spuściłem oczy
w kałuży widząc mogłem opłakać
te moje włosy
Suknię włożyłaś wówczas powabną
więc może bym na ciebie spojrzał
gdybym w szaleństwie utonąć pragnął
a nie jak w lustrze wymięte dojrzał
te moje włosy
Wiem że krzyczałaś obłędem karmiąc
ostatnie swe przy życiu chwile
szkoda że wcześnie tak odeszłaś
i nawet nie wiesz jak straciłem
te moje włosy

No responses yet

Gra słów

Woźniak Błażej

Gra słów między nami jest prosta
ja ciebie dotykam dźwiękami
ty mnie swoim oddechem
wieczorem pod latarniami idąc
wpatrzeni w gwiazdy dalekie
poznaję ciebie przez ciebie poznany
dźwiękami i oddechem
Sam rozemglony coraz bardziej
w tajemnic zatopiony toni
powietrzem pieszczę twe spojrzenia
starając nieme się dogonić
głoski i tchnienia
A kiedy spytasz dokąd idziemy
ja się przez moment zabawię echem
pytaniem odpowiem na twe pytanie
zanim odpowiesz poznam cię lepiej
dźwiękami
i oddechem

No responses yet