'Wysokińska Anna'

Strach przed miłością

Wysokińska Anna

Czy człowiek sam może kochać? nie może.
Miłość jest mu dana od Boga,od Pana,
Miłosć niezmierzoną i wielką,
Lecz bierzemy tak mało,
Jakby ocean przelewać muszelką,
Ale ta kropelka wystarczy by przenosić góry,
Lecz jaki człowiek to robi ,kto,gdzie i który,
By korzystać,by sączyć i brać garściami,
I dawać ją innym,by dawać ją tym i tamtym,
I uczyć się z niej czerpać,
I uczyc się ją pomnażać,
i dawać ,dawać, ciągle dawać.
Ale tego nie robimy,Dlaczego?
Może się boimy,
Boimy się prawdy,boimy się otworzyć,
Bo miłośc ta chce nas na nowo tworzyć,
Bo chce nas uczyc prawdy i dobra,
Bo mówi gdzie iść a gdzie jest zła droga,
Bo wytyka nasze wady i błędy
Dlatego sie boimy.
Dlatego uciekamy od niej w te pędy.
Ale nie możemy uciec,
I kiedyś nas dopadnie,
I będziemy wtedy bardzo szczęsliwi,
I będziemy szczęsliwi tak naprawdę,dokładnie.

No responses yet

Pijak (AW)

Wysokińska Anna

Gdy kopa dostałeś od życia,
Gdy morde jest ciężko odciągnąć od picia,
Zaczynasz chodzic jak brudas jak fleja,
Chodzisz i tylko się rozklejasz.

Jak karton rozmokły,
Jak książka zalana,
Tak chodzisz,chodzisz od rana.

Gdy rano się budzisz i głowa Cię boli,
W mordzie jest sucho i bardzo Cię smoli,
I nie wiesz co robić,
I nie wiesz co? Dlatego,Dlatego,Dlatego

Bo żyjesz jak brudas,bo żyjesz jak fleja,
Chodzisz i tylko się rozklejasz.

Jak karton rozmokły,
Jak książka zalana,
Tak chlejesz,chlejesz od rana.

I przyszła pustynia i grosza już nie ma,
I pić za co nie ma i nie ma jedzenia
A ciągnie do picia,ciągnie jak cholera,
Bo pijesz bez przerwy i miary juz nie ma,
Pijesz i chodzisz jak brudas jak fleja,
Chodzisz i ciągle sie rozklejasz.

No responses yet