Pomóż…
Zapart Marek
Strzelista wieżo mej świątyni miłości,
Ty strzeżesz mojej namiętności,
Ty z góry patrząc dostrzegasz więcej,
Pragnę dać wszystko, kochać goręcej,
Nie chcę by miłość była zauroczeniem
Chcę, żeby była moim spełnieniem,
Ale, odległość barierą, ona hamuje,
Chcę jej dać siebie, wszystko co czuję,
Dać swoje ciało, być jej podnóżkiem,
Czy kiedyś będę, zapytać wróżkę?
Chcę oddać siebie, tej pięknej Pani,
Pomóż mi wieżo, nie miej mnie za nic.