'Ziemichod Weronika'

Właśnie ocieram…

Ziemichod Weronika

Właśnie ocieram
moją skórę
ręcznikiem -
po odprężającej
kąpieli…pragnę
uczyć się mowy
Twego ciała
jako niezwykłej
całości…szeptać
Ci do ucha
magiczne zaklęcia,
ronić łzy z Twoich
oczu i radość
przelewać z serca
do serca. Marzę,
aby podziwiać
piękno Twej
duszy, rozkosz
dotyku. Marzę
zapatrzeć się
w Ciebie… być
niewiastą
dla Twoich
pragnień…marzę,
by płomień
gorącej miłości tlił się
i…tlił. A Tyś
w mym sercu
wiecznym
czasem…tego
wszystkiego -
życiem moim…
18.X.2004
-Ranessa-

No responses yet

Spojrzę…

Ziemichod Weronika

Spojrzę w Twoje
oczy, wydobędę
z siebie
miłość, która
będzie
podarunkiem dla Ciebie.
Razem zatańczymy
wśród gwiazd…
W namiętnym uścisku
spłyniemy w siebie,
i Nasze serca się połączą,
i powstanie jedno
serce
i jedna Dusza,
które zlepione stworzą
jedno Ciało…
I będziemy jak szaleńczy
wodospad,
spadać i spadać…
aż upadniemy
do rzeki rozkoszy…
i utoniemy w wirze pragnień
i zmysłowych zachcianek…
17.XI.2004
-Ranessa-

No responses yet