'Albo'

zabawa

niemira anna

W co chcesz się bawić?
w berka z wiatrem,
albo w klasy z promieniami słońca,
w motyle,
w tańczące liście.
Nie, ty wolisz normalną zabawę.
Chodź, będziemy strzelać do ludzi.

No responses yet

Brzydkie zwierzę

Wawiłow Danuta

- Jak mi ciocia albo wujek
piękne farby podaruje,
namaluję na papierze
takie brzydkie, brzydkie zwierzę…
- To jest pomysł do niczego!
Lepiej maluj coś ładnego!
Nie chcesz? Czemu?… Nie rozumiem.
- Bo ładnego ja nie umiem!

No responses yet

Może…

Wujec Agnieszka

Mogłam iść sama-ale nie poszłam
Nie musiałam tego robić-ale zrobiłam.
Nie wiedziałam co czuję-i nie wiem.
Czy Ty mnie kochasz?…a ja Ciebie?

Nie wiem i nie wiem
Tylko to mi przychodzi do głowy.

Przecież Ty szedłeś, spojrzałeś, uciekłeś,
A gdybyś się odezwał albo ja do Ciebie
To, no właśnie…

Może i może
by coś z tego było, ale nie jest.

Czy ja kiedyś kochałam?
Czy Ty kochałeś, cierpiałeś?
Czy my możemy połączyć to…
co w nas jest?

Nie wiem, ale może się dowiem.

No responses yet

Nie zabieraj Jego życie…

Kraszewska Nadia

boję sie myśleć
Boże, co to będzie…
nie zabieraj jego życie
jest przecież potrzebne…

dziwne rurki w ustach
nawet jakaś w nosie
i kroplówka husta się
a ja myśleć boję się…

i aparat pika..
ciągle liczy puls
znowu drgawka szybka…
ja się boję znów…

koma walczy z czasem
albo czas nad komą
śmierć i życie walczą
wielka niewiadoma…

i do kogo modlić się
kto ma taką władzę?
kogo mam poprosić
żeby nie umierał?

siedzi siostra obok
nieobecny wzrok
płacze i się modli
przeraźliwy szok…

i dotyka czule
wystającą rękę
coś do niego mówi
coś z miłością szepcze

nie wiem jak pocieszyć
i brakuje słów…
koma walczy z czasem
siostra płacze znów…

i bezradność wielka
nic nie można zrobić
można tylko czekać
można tylko modlić się

ja próbuję modlić się
a brakuje słów…
nie zabieraj jego życie
to koszmarny Ból…

nie wiem, kim Ty jesteś
Władca Cudzych Losów
pomóż mu wyzdrowieć
pomóż mojej siostrze…

No responses yet

Ślepe przeznaczenie- o K***

Kowalska Barbara

Bania iskierek uczuć
w duszy…
Mówią: Kochaj albo rzuć,
lecz żadna woda nie zgasi palącej suszy.
Ranek, noc
to samo myślenie.
Czasem pomoże ciepły koc…
tego nieszczęśliwego ciepła na koc jednak nie zamienię.
Całymi dniami w łzach
kryją się me marzenia,
głębokie uczucia spowite w snach
wypływają w cieniu łez strumieniach.
Gdzie sens?
Gdzie przyczyna?
żeby przełknąć ten gorzki kęs
w pustce zamknięta dziewczyna…
Stop!
Młodość!
piękny wiek
Nie wstrzykuj jeszcze odpowiedzi w kość,
znajdziesz cudowny lek.
Ufaj!
Słysz!
Na gorące chuchaj
i na gorzkie kęsy gwiżdż.
Dłoń Twa pełna dobroci
emanuje.
Wpuszcza blask w mój gąszcz paproci
i serce me-serce czuje.
Nie teraźniejszość,
to przyszłe lata…
pokażą, co to za gość
z Twoim przeznaczeniem swoje będzie splatać.

No responses yet

Older Posts »