'Fala'

Ronin

Wiórkiewicz Jędrzej

zimny dreszcz na karku
szalony śpiew wiatru
zdmuchnięta świeca na stole

on nadchodzi

wielki cień pada na twe drzwi
słyszysz
idzie, podłoga skrzypi
wzbija się mgła

to on

postać w czerni
kaptur na głowie
ostrze błyszczy w ręku

przyszedł

pytasz - dlaczego?
nie pytaj
nie odpowie
nie musi

odchodzi

bez słowa
tak po prostu
jak fala

w niebie zapytasz - kto to?

to ronin
dokonał zemsty
więc odchodzi

Dragon

No responses yet

Fala

Leśmian Bolesław

Niepostrzeżenie w morza urasta głębinie
Fala, która w niebiosach szuka dla się tronu.
Niepochwytna dla oka w narodzin godzinie,
Olbrzymieje tym śpieszniej, im bliższa jest zgonu.

Cicha bywa, gdy wzbiera nad sióstr zmarłych tłumem,
Aż załamie się w miejscu, gdzie się skędzierzawi,
Wówczas, węsząc śmierć spodem, burzy się i wrzawi
I uderza o brzegi swym pośmiernym szumem.

I z tym szumem, malejąc pada na kolana
I na ląd swe pozgonne wysypując śniegi.
Czy zaszumisz po śmierci, duszo przewezbrana?
Czy uderzysz raz jeszcze o znajome brzegi?

No responses yet

czerwono - zimny

Soiński Andrzej

Fala bije falę
nurkuje w niej
kropla stale
i tonie
zlewa się i łączy
morze kier
a krew z lodu sączy
zawiódł ster
ptak dziobem wierci
czaszkę rozbitka
nie umknął śmierci
dla niego za szybka
zabrała i odeszła
wielorybnika natura zbeszta
i nie pomogą nawet święci
za wyrządzone krzywdy natura się mści!

No responses yet

Gdybym poetą była

Lewandowska-Dzikielewska Małgorzata

Gdybym poetą była
Łezkę bym uroniła
Nad tym , co piękne, a przemija…
Dlaczego jest tak?
Dlaczego słów brak
Gdy chcę powiedzieć
Co w sercu mam..
I że tam byłam?…

Widziałam kulę złocistą
I piękną plażę kamienistą
Widziałam malutką mewę
Unosiła ją fala spieniona
A ja patrzyłam na nią
Jak….jak urzeczona
Tak bardzo chciałam
Rzucić się w jej ramiona..

Żeby mnie ogarnęła ,
Ta fala, siostrzyczka moja
Samotna, wśród tylu przecież fal…
I żeby mnie pochłonęła…
Bym nie musiała więcej
Myśleć i patrzeć w siną dal…

No responses yet

więc jesteś

Woźniak Marta

więc jesteś
lecz tylko pustym obrazem
powracającym bezustannie
a twoje imię
to tylko szereg bezdźwięcznych
liter raniący uszy

więc jesteś
lecz tylko ciężkim
westchnieniem
i jak morska fala
wraz z odpływem
giniesz gdzieś w oddali

więc jesteś
taki bliski
lecz zbyt daleki by cię sięgnąć
i chwycić mocno
przyciskając do głodnej piersi

więc jesteś
dokładnie taki
jakiego sobie wymarzyłam
kwitnący
w moich ramionach

No responses yet

« Newer Posts - Older Posts »