'Jej'

Krawędź

Plath Sylvia

Kobieta osiągnęła doskonałość .
Jej martwe

Ciało na usmiech dokonania,
Złuda greckiego determinizmu

Płynie w zwojach jej togi,
Jej bose

Stopy zdają się mówić;
Doszłyśmy dotąd, to już kres.

Zmarłe dzieci skręcone jak białe węże,
Każde przy małym

Dzbanie mleka już próżnym.
Ona zwija je

Z powrotem w swe ciało jak
Róża swe płatki, gdy ogród

Tężeje i zapachy uchodzą
Z głębokich świeżych krtani kwiatu nocy.

Księżyc nie musi się smucić
Patrząc z kościanego kaptura.

On przywykł do tych spraw.
Jego żałobna szata powiewa.

No responses yet

Widok gór ze Stepów Kozłowa (V z Sonetów krymskich)

Mickiewicz Adam

Pielgrzym
Tam! - czy Allah postawił ścianą morze lodu?
Czy aniołom tron odlał z zamrożonej chmury?
Czy Diwy z ćwierci lądu dźwignęli te mury,
Aby gwiazd karawanę nie puszczać ze wschodu?

Na szczycie jaka łuna! pożar Carogrodu!
Czy Allah, gdy noc chylat rozciągnęła bury,
Dla światów żeglujących po morzu natury
Tę latarnię zawiesił śród niebios obwodu?

Mirza
Tam? - Byłem; zima siedzi, tam dzioby potoków
I gardła rzek widziałem pijące z jej gniazda;
Tchnąłem, z ust mych śnieg leciał; pomykałem kroków,

Gdzie orły dróg nie wiedzą, kończy się chmur jazda.
Minąłem grom drzemiący w kolebce z obłoków,
Aż tam, gdzie nad mój turban była tylko gwiazda.
To Czatyrdah!

Pielgrzym
Aa!!

No responses yet

Moja siostra-śmierć

Miłoś Renata

Moja siostra.
Ona tu jest.
Ona jest coraz bliżej.
Wchodzi do domu i zamyka drzwi.
Idzie po schodach.
Słyszę jej kroki.
Ona jest już blisko, a ja umieram ze strachu.
Chowam się, choć wiem, że ona…
Że ona mnie wszędzie znajdzie…
Gdziekolwiek się nie schowam.
Zawsze mnie znajdzie.
Jest już blisko.
Wyglądam przez okno.
Skoczyć? Nie wiem.
Skoczyć? Nie! Czekam na nią!
Niech sama po mnie przyjdzie!
Ona już tu jest…
Wchodzi do mijego pokoju.
Kładę się na łóżku.
Ona mnie dopada.
To już koniec.
Koniec tego, co było.
Koniec tego, co kochałam.
Dopadła mnie.
Umieram…
Moja siostra to śmierć!

No responses yet

urywki myśli(PRZESZŁOŚĆ)

Zakrzewska Żaklina Anna

W słowach zamkniętych w pomorze myśli
Krwi buzującej i wrzącej w żyłach
Uczuć tak wiele przeplata się
Miłość, nienawiść, szczęście i ból

Słowa odarte z marzeń i snów
Bez znaczenia miotające się
Wciąż szerzą swą skargę ludzkości
Nie znając żadnych dusz

Gasną jak światła
Niczym świece zdmuchnięte
Potęgą życia wiatr gnany
W jednej chwili tak wiele gaśnie

A serca chowają do szkatuł
Klucz wiatrem gnany rozpraszają
Gdy znika w toni ciszy
W morzach pustki jej otchłani

Blasku światła niczym ognia
Wciąż boją się
Do niemej ściany zlodowaciałych serc
Z ukojeniem tulą się

Dusze udręczone samotnością
Zakopane na cmentarzu dusz
Już na zawsze pozostaną nicością
Nie wskrzesi ich już nikt

I cóż znaczą ich słowa
Szeptane bezmyślnie nieznaczące nic
Gdy krew rozsadza żyły
A jej czerń zalewa świat do cna

Tam gdzie noc dniem się staje
Tam gdzie gwiazdy i słońce
Wciąż razem tańczą
Tam ty i ja żyliśmy razem

W snach tak wielu
Wciąż odnaleźć cię nie mogę
Odszedłeś tak daleko
Dlaczego ona cię zabrała nie mnie

Umarłeś masz własny świat
I ja pragnę umrzeć
Bez ciebie to już nie jest życie
To koszmar istnienia

Każdy dzień taki sam jest
Każda noc bezsenna tak
Jakby wraz z tobą umarł mój świat

W bladym świetle szukam dnia
A dniem nocy gwiazd
W każdej z nich jest twoja twarz
W każdym ogniu widzę cię

No responses yet

ty nie przeklinaj mnie

Kraszewska Nadia

ty nie przeklinaj mnie
za decyzję moją
ty nie kochałeś, nie
eksperymentowałeś

wmawiałeś sobie, wiem
że jest to miłość
potrzebowałeś jej, wiem
ja to odwzajemniłam

wmawiałeś sobie, wiem
że jestem ci potrzebna
i byłam, też to wiem
nie była to komedia

dodałam tobie sił
samoocene twoją podwyższyłam
dodałam wiary w siebie
i w łóżku nawet podszkoliłam

gotowy jesteś na wyzwania teraz
o sobie myślisz lepiej
już doświadczenia więcej masz
nie będziesz błądził ślepo

to miało minąć, to wiedziałam
a żyłam chwilą, nie zdradzając
tęskniłam, marząc i czekałam
realność czarną wypędzając

nie ma winnego, takie życie
wszystko się konczy samoczynnie
etap następnych kroków przyjdzie
powtórzy czasem nasze błędy

No responses yet

Older Posts »