'Jestem'

piszę do Ciebie bo

Czub Natalia

piszę do Ciebie bo
chcę Ci przypomnieć
że nie ważne gdzie jestem
obiecałeś być ze mną.
grób obok mojego
ciągle ktoś odwiedza
a ja leżę cichutko
i tylko obijam się o deski

No responses yet

Chrzan

Brzechwa Jan

Aż się wszystkim kraje serce.
“Panie chrzanie,
Niech pan przestanie!”

Chudy seler płacze także,
Mówiąc czule: “Panie szwagrze,
Panie chrzanie,
Niech pan przestanie!”

Rozpłak”"”"”"”"”"ała się włoszczyzna:
“Jak to można? Pan mężczyzna,
Panie chrzanie,
Niech pan przestanie!”

Pochlipuje bochen chleba:
“No, już dosyć! No, nie trzeba!
Panie chrzanie,
Niech pan przestanie!”

Ścierka łka nad salaterką:
“Niechże pan nie będzie ścierką,
Panie chrzanie,
Niech pan przestanie!”

Wszystkich żal ogarnął wielki,
Płaczą rondle i rondelki:
“Panie chrzanie,
Niech pan przestanie!”

A chrzan na to: “Wolne żarty,
Płaczę tak, bo jestem tarty,
Lecz mi nie żal tego stanu,
A łzy wasze są do chrzanu!”

No responses yet

Bęben

Brzechwa Jan

Z czterdziestu męczenników jestem czterdziesty pierwszy,
Nożem na bębnie żłobię litery moich wierszy.

Kto będzie szedł do boju i zagra na tym bębnie,
Temu zawarczy bęben przedziwnie i odrębnie.

Ożywi się zamarłe pod czarną rdzą żelastwo,
Roty czarnego ludu staną się jego pastwą.

Na białą dłoń naciągam czerwoną rękawicę,
Pięścią uderzam w bęben, wychodzę na ulicę,

Dudnią po bruku buty - trzeba o bruk się otrzeć -
Idziemy ja, mój bęben i moja pięść samotrzeć.

Za nami trwoga ludzka, przed nami ciemna pustać,
Trzeba ją ogniem chłostać, krwią na nią trzeba chlustać;

Krew z ogniem pomieszana strzeli płomiennym słupem
I niech się spali ziemia, ziemia pachnąca trupem.

A gdy się już spopieli struchlała ćma człowiecza,
Dymiący popiół zdmuchnę jak puch polnego mlecza,

I świat mi zawiruje przedziwnie i odrębnie,
I siedząc na księżycu będę mu grał na bębnie.

No responses yet

Konfesjonał

Przepiórkowska Katarzyna

30. 04.2003

Nie mów mi, że jesteś zakochany,
nie mów, że piękne to co trudne.
Nie mów, że jestem w Twych marzeniach,
ja później płaczę - to wszystko jest złudne.

Nie baw się mymi uczuciami,
jak igra ogień z wodą,
nie rań mnie proszę nigdy więcej,
bo nawet łzy już nie pomogą.

Nie wiem na ile są prawdziwe,
a może nieprawdziwe wcale,
słowa wypowiadane do mnie,
zupelnie jak w konfesjonale..
tyle, że tam… mówi się prawdę.

No responses yet

Waleryk (fragment)

Lermontow Michaił Jurjewicz

Sam nie wiem, czemu nakresliłem
Przypadkiem list do pani, bowiem
Dawno przywilej ten straciłem.
Coż ci powiedzieć? Nic nie powiem!
Że cię pamiętam, że tęskniłem?
Lecz o tym wiesz - to dawne dzieje,
Ani to ziębi cię, ani grzeje.

Cóż cię obchodzi, co ja robię,
Gdzie jestem teraz, dokąd ruszę?
Toć nasze dusze obce sobie,
Zresztą, czy są pokrewne dusze?
W karty przeszłości sie wczutyjąc
I po kolei je werując
Nie płonę już minionym żarem,
We wszytsko utraciłem wiarę.
Toć przecież śmieszne oszukiwać
Obłudą serca całe lata;
Cóż za pożytek stąd dla świata
I po co ufnie przywoływać
To, czego nie ma?… Czasu strata!
Czekać na miłość wciąż samotnie?
Dzis czucie mija bezpowrotnie,
Lecz ja pamiętam cię - istotnie,
Dotychczas cię nie zapomniałem!

Więc przede wszystkim z tej przyczyny,
Że długo, długo cię kochałem,
Potem cierpieniem za godziny
Błogości mojej zapłaciłem,
A potem wiele lat w bezpłodnym
Bólu i skrusze przepędziłem
I rozmyślaniem cierpkim chłodnym
Ostatni życia kwiat zabiłem.
Stroniąc od świata i od ludzi,
Młodzieńczych zabaw zanichałem,
Poezji i miłosnych złudzeń -
Ciebie zapomnieć niezdołałem!

No responses yet

Older Posts »