'Niego'

Trzymaj się z daleka (od życia)

Kowalik Jakub

Przepełniony złością w żyłach mi płynącą
stąpam po kościach swoich marzeń.
Idę choć brak sił
bez celu ciągle w przód,
na końcu tunelu
nie czeka światło
w mgle codziennych trosk
nikt nie zauważy
w mroku pogrążony
nic nie jestem wart.
Ale w nocy stąpam pośród gwiazd
wszystko może zdażyć się
póki mara trwa.
Spać przez wieki ciągle śniąc
tak naprawdę pragnę żyć
[uciekając od niego?]

No responses yet

Ogniotrwały uśmiech

Świrszczyńska Anna

znalazłam w sobie siłę,
żaden człowiek mi jej nie odbierze.
człowieka
można zastąpić.
zapłaciłam za tę naukę
cenę, której jest warta.

przeszłam przez kąpiel z ognia,
jak wybornie
wzmacnia ogień.
wuyniosłam z niego
ogniotrwały uśmiech.
niekogo już nie poproszę,
żeny mi położył rękę na głowie.
oprę się
o siebie.

jak średniowieczne miasto
jestem zamknięta,
wzwodzony most się podniósł.
możecie to miasto zabić,
lecz nikt nie wejdzie.

No responses yet

Pokora poetów

Asnyk Adam

Niezwykle pokornego spotkałem poetę. -
Wśród poufnej rozmowy przyszedł mi na myśl Goethe
I mówiliśmy o nim… Wtem poeta, skromnie
Spuściwszy swoje oczy, odwraca się do mnie
I wręcz mnie zapytuje: \”Czy zgadniesz, kolego,
W czym ja jestem właściwie wyższy od Goethego?\”
Jam zdrętwiał - a on widząc, że nie zgadnę skoro,
Rzecze: \”Ja jestem wyższy od niego pokorą.\”

No responses yet

Rada

Swarth Héléne

Nie całuj wargi, która ci się broni,
I nie ucz serca, gdzie żądze śpią z cicha,
Bić w takt nadziei; nie obudzaj licha
Ni wzrokiem sięgaj do modrych ócz toni.

Nie przyciskaj tak ciepło tej dziewczęcej dłoni,
Ni otulaj ramieniem, kiedy ono wzdycha,
Choć oko jej powabne na spojrzenia czyha.
Życie daje - gdy myśl twa za zabawką goni.

Więc nie wzbudzaj miłości, gdy jej w tobie nie ma;
Ręka jej drży, ucieka, choć ją w twojej trzyma.
Podobna jest do ptaków, co w strachu przysiadły.

Nie wywołuj rumieńca, gdy usta pobladły,
Weź inne drzewo, z niego zerwij sobie liście,
Jej pozwól białość lilij donosić wieczyście.

No responses yet

Śpieszmy się

Twardowski Jan

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.

No responses yet

Older Posts »