'Teraz'

Promyk

Wolniak Małgosia

Na rozdrożu życia dróg,
Gdzieś w oddali moich uczuć
Promień słońca przebił ciemna chmurę.
Wśród tych nieszczęść i rozterek pojawiłeś się Ty.
Kochający, zakochany, rozkochany.
Nieproszony przemknąłeś przez moje życie jak wicher.
Odwróciłeś je całe.
Przyszła burza i noc głęboka,
Promyk zgasł…
Co rozświetli moje smutne oczy?
Zniknąłeś w jednej chwili,
Zostawiłeś po sobie bałagan,
Kto teraz posprząta?

No responses yet

Miałam

Zakrzewska Żaklina Anna

miałam marzenie
co ziścić się miało

miałam sny
co tylko moimi były

miałam pragnienia
które osiągałam

miałam serce
otwarte i serdeczne

miałam duszę
co szczęśliwą była

miałam myśli
z którymi nie walczyłam

miałam nadzieje
wciąż na lepsze jutro

miałam sens
co życie nakręcał

miałam życie
które bardzo kochałam

a teraz nie mam nic
prócz pustki…

No responses yet

Wnetrze i zewnetrznosc

Kossek Jakub

Na zewnatrz duzo piekna
Chce widziec srodek
Czy już go poznalem
Oczy mogą mylic
Dusza prawde powie
Nie chce patrzec na flaki
Tylko krew pulsuje
Czuje bicie serca
Czerwien przeplywa w zylach
Mysli wciąż logiczne
Czy to tylko zludzenie
Znowu nie wiem
Czuje jednak cieplo
To chyba dobrze
Tego potrzebuje
Chlod napewno będzie
Chcial bym się mylic
Nie mysle teraz o nim

No responses yet

ty nie przeklinaj mnie

Kraszewska Nadia

ty nie przeklinaj mnie
za decyzję moją
ty nie kochałeś, nie
eksperymentowałeś

wmawiałeś sobie, wiem
że jest to miłość
potrzebowałeś jej, wiem
ja to odwzajemniłam

wmawiałeś sobie, wiem
że jestem ci potrzebna
i byłam, też to wiem
nie była to komedia

dodałam tobie sił
samoocene twoją podwyższyłam
dodałam wiary w siebie
i w łóżku nawet podszkoliłam

gotowy jesteś na wyzwania teraz
o sobie myślisz lepiej
już doświadczenia więcej masz
nie będziesz błądził ślepo

to miało minąć, to wiedziałam
a żyłam chwilą, nie zdradzając
tęskniłam, marząc i czekałam
realność czarną wypędzając

nie ma winnego, takie życie
wszystko się konczy samoczynnie
etap następnych kroków przyjdzie
powtórzy czasem nasze błędy

No responses yet

Zielonooka Dama

Paterek Mariola

Dama na wysokich obcasach
Patrzy na mnie
Jej kuszące zielone oczy
Ten wzrok mnie zabija
Resztki moich marzeń pochłania
Senne jawy nikną w oddali
Nie ma już nadzieji
Odeszła

Powabna sylwetka
W lekką suknię odziana
Szyderczy uśmiech na ustach
Oczy zielonym ogniem płonące
I syk węża
Udało jej się
Walczyłam wytrwale
Resztkami sił się broniłam
A teraz
Króluje w mojej martwej duszy
Nie pozwala zapomnieć o sobie
Narasta jak morze przed burzą
Gwałtownie i niepostrzeżenie
Osiągnęła swoje
Jej zieloną suknią zakrywam twarz
Ta maska mnie nie opuści
Nie mam siły walczyć

One response so far

Older Posts »