'Twe'

Tyś jest, jak dzień wiosenny z pogodą błękitną,

Wierzyński Kazimierz

Tyś jest, jak dzień wiosenny z pogodą błękitną,
I majowe w swej duszy nosisz poematy,
Radością zasadzone myśli w tobie kwitną
Ruchliwe, jak motyle, i wonne, jak kwiaty.

Lubię wspominać twoje miłosne spojrzenia
Zatulone w powiekach, jak stokrocie w trawie,
I krągły smiech, co z warg ci zęby wypłomienia,
Białe, jak miąższ jabłeczny, w czerwonej oprawie.

Kiedyś potem - jesienią bez ciebie żałosną,
Gdy smutek serce ścichłe napełni po brzegi,
Niech mi się przyśnia twoje, w białych sukniach wiosno,
Pocałunki słoneczne: twe maleńkie piegi.

No responses yet

Wolontariusz

Żyburtowicz Dominik

Wolontariusz

Kocham żebrać o dźwięk
Odbicia zaspokojenia promieni na zgiełku
Twojego oka
Gdy kaniony marzeń
Jak wichury nieuchwytne
Wejdę w cyklon cierpienia
Zmyję odwieczny twój sen ponury
Poczekam aż siłą napełnią twe myśli
Baty niebytu, śmietniki zastałków
Bo kiedyś na pewno tak będzie
Złapię za rękę twe snute marzenia
By do nieba zanieść je osobiście

No responses yet

Oknem wyglądało

Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

Oknem wyglądało,
stawało przed bramą,
wracało -
zawsze to samo…
Szło przed siebie w wiosenną rozwichrzoną słotę,
trącane parasolami czarnymi ?
a szło po to, co jest bladozielone i złote,
co pachnie jak gwoździk chiński i olbrzymi,
i co się każdemu należy.
Chodziło, szukało,
na jarmarki się pchało, na targi,
patrzało z wieży,
wracało -
Nagle znalazło w tłumie twe wargi,
przywarło,
upadło, znieruchomiało, zamarło.

No responses yet

Otwórz okno to wlecę oddechem

Michalczyk Beata

Otwórz okno to wlecę oddechem
I od ust twych odbiję się echem

Nad twą skronią przemknę jak motyle
I popatrzę w twe oczy przez chwilę

Potem w promień słoneczny się zmienię
By umknęły z twojej twarzy cienie

I jak rosa spłynę na twe czoło
By nicości tej rozerwać koło

No responses yet

Sobą uwięzieni

Mierzwa Marek

Kajdany codzienności krępują serce i umysł
Sprawiając, że cierpimy niczym ten ranny ptak
Trudno się wyzbyć godności - z oczu opaski dumy
Kiedy radości w sercu nieustannie jest brak

Cierniową koronę smutku zakładamy co rano
Tak by znowu wśród ludzi nie wyróżniać się
Lecz tylko jedno, bezbrzeżne życie ludziom dano
Wiec dlaczego wciąż strach zagląda w oczy twe?

Skostniałe członki lękiem na wieczność uwięzione
I wiara, że w swym ciepieniu nie jesteśmy sami
Dopóki walczysz męznie nic nie jest stracone
Wszak tylko niebo i Bóg istnieją ponad nami.

No responses yet

« Newer Posts - Older Posts »